czwartek, 3 maja 2012

"Piosenki dla Pauli"- Blue Jeans



 „Rzeczywistość zawsze przewyższa fikcję” (str. 516)

Paula to zwyczajna nastoletnia dziewczyna, która po dwóch miesiącach znajomości na czacie umawia się z pięć lat starszym od siebie dziennikarzem piszącym dla gazety muzycznej. Niestety, w dzień spotkania Angel okropnie się spóźnia. Po godzinie czekania Paula idzie do kawiarni, w której spotyka przystojnego Aleksa, czytającego tę samą książkę, co ona. Czy to przeznaczenie? Dziewczynę spotykają coraz to nowe pytania, a jej życie bardzo zaczyna się zmieniać…

Często piszę, że bohaterowie to podstawa książki. Nie ma dobrej fabuły bez nietuzinkowych postaci. W „Piosenkach dla Pauli” spotykamy się z Paulą- młodą, przebojową, piękną i mądrą (przynajmniej w założeniu) dziewczyną. Na początku nie miałam żadnych „ale” do głównej bohaterki i byłam bardzo pozytywnie nastawiona do powieści. Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron moje zdanie uległo znacznemu pogorszeniu. 

Postać Pauli była dla mnie najgorszą w całej książce. Jej często podkreślana „idealność” była tylko przykrywką nastolatki, bo tak naprawdę bohaterce na każdym kroku towarzyszyła głupota. Nie lepszy jest Angel, czy Alex. Obaj przystojni, szlachetni i cudowni byli niezwykle irytującymi elementami powieści. Także przyjaciółki Pauli są tak głupiutkie, że ręce opadają. Czy jest choć jedna postać wzbudzająca sympatię? Nie znalazłam takiej, bo jeśli już zaczynałam widzieć jakąś nadzieję dla któregoś bohatera, to po kilku rozdziałach stawał się pusty jak Paula.

Treść powieści to głównie miłosne rozterki tytułowej bohaterki. W czasie paru dni Paula zakochuje się z wzajemnością w Angelu i Aleksie. Okazuje się też, że Mario, przyjaciel nastolatki od lat jest nią zafascynowany. Możemy również znaleźć Katię, piosenkarkę, która spotyka Angela i zaczyna coś do niego czuć. Takich zauroczeń jest coraz więcej i więcej, aż w końcu zamiast zastanawiać się „kto jeszcze?” myślałam „dlaczego zostawiono garstkę „ocalałych” osób?”. Fabuła „Piosenek…” jest poplątana i  z pewnością może się pochwalić wachlarzem pełnym „niezwykłych zbiegów okoliczności”.

Blue Jeans to, jak można zauważyć, pseudonim literacki, „Piosenki dla Pauli” są debiutem autora. Na początku pisarz publikował swą powieść w Internecie, ale za namową czytelników postanowił wydać napisaną przez siebie opowieść na papierze. W Hiszpanii książka jest bestsellerem, lecz według mnie autor powinien dopracować swój warsztat i tworzenie bohaterów.

„Piosenki dla Pauli” mają wiele wad, ale znalazłam też kilka plusów. Książka pokazuje, że życie bywa pokręcone i ma wiele niespodzianek. Podoba mi się końcowe połączenie wszystkich wątków oraz zacytowanie kilku piosenek znanych artystów i zespołów muzycznych.

Czasami książka wywierała pozytywne wrażenie, lecz często potrafiła odrzucać swoim przesłodzeniem, zatem moja ocena to 5/10. Powieść jest przeciętną lekturą, ale warto zwrócić uwagę, że "Piosenki dla Pauli" to literacki debiut autora, więc możliwe, że pisarz napisze jeszcze jakąś "perełkę".


Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu Jaguar.

 

28 komentarzy:

  1. I kolejna negatywna opinia na temat tej książki! Jestem już całkowicie zniechęcona. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba raczej się nie skuszę
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę omijać tę książkę szerokim łukiem - nie lubię takich ckliwych romansideł...

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę kolejną niezachęcającą recenzję. Cóż, raczej nie przeczytam ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, z pewnością się nie skuszę. Brzmi bardzo banalnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak widzę, jest to kolejna raczej nieprzychylna opinia o tej książce. Szkoda...
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo iż większość osób jest zniechęcona tą książką, ja chyba się zdecyduję na jej przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. chciałabym przeczytac, nie wiem czego sie spodziewac i musze własne zdanie miec o tej ksiazce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie sięgnę. Nie przepadam za takimi książkami. ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, i tak wydaje mi się, że potraktowałaś tę książkę wyjątkowo łagodnie. Nie dla mnie tego typu opowiastki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z pewnością odpuszczę sobie "Piosenki dla Pauli". Jakoś nie wciąga mnie powieść, która ma tak złą opinię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejna, jakże negatywna recenzja. Jestem już całkowicie przekonana, że nie powinnam czytać owej powieści, gdyż po prostu szkoda mi czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie nastolatkowe romansidła mnie nie kręcą. Zdecydowanie wolę inne, ciekawsze książki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie dla mnie jak widać ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie ciągnęło mnie do tej książki, a po Twojej recenzji na pewno jej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojoj, bardzo zła opinia widzę. Zamierzałam przeczytać i mimo wszystko to zrobię, tylko po prostu znacznie później niż zamierzałam. Nie będę na siłę szukać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się z tym przesłodzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mimo niezbyt dobrej oceny, z chęcią ją przeczytam, bo ostatnio chcę trochę odpocząć od wampirów, czarownic itp. (choć pewnie nie na długo :DD)

    OdpowiedzUsuń
  20. Debiut, nie debiut, ja i tak będę trzymała się od tej książki z daleka. Głupich, irytujących postaci nie znoszę, samych perypetii miłosnych, tylko dla ich ukazania również.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach, raczej nie sięgnę :/ Szkoda, że tak słabo wypada, bo miałam nadzieję na jakąś ciekawą młodzieżówkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Białą jak mleko, czerwoną jak krew", to młodzieżówka, która przekazuje wiele ważnych wartości i jest ładnie napisaną historią. :)

      Usuń
  22. Kto z nas ma jeszcze czas na przeciętne książki? Niestety, a może na szczęście sobie odpuszczę z czystym sercem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba nie mam czasu na "tylko przeciętne" książki, więc sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja czytam tą książkę. Jestem na 51 rozdziale i książka mnie nie odrzuca. Wręcz przeciwnie. Jeszcze bardziej mnie zachęca do poznawania dalszych przygód. Może i się nie znam, lecz dla mnie ta książka nie jest zła. Jest nawet super. Nie wstydzę się tego wyznać. Bardzo lubię tą książkę i nadal będę ją czytała. I tyle mam do powiedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz po prostu inny gust. Świat byłby nudny, gdyby każdy miał takie same upodobania czytelnicze. ;) Życzę Ci miłej lektury.

      P.S.Na stronie wydawnictwa jest napisane, że tom drugi zostanie wydany prawdopodobnie jesienią. ;)

      Usuń