czwartek, 5 lipca 2012

Stosik nr 3

Dziś czas na stosik. Poniższe zdjęcie czekało na swoją publikację już dwa tygodnie temu, lecz nie miałam czasu napisać tego wpisu. Przez te dni kupiłam więcej książek, ale one przejdą to stosiku nr 4, więc nr 3 jest skromny jeśli chodzi o ilość.


Od góry:
01. "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" Lisa See- polecam, świetna książka. [RECENZJA]
02. "Dziewczęta z Szanghaju" Lisa See- "Kwiat Śniegu..." lepszy, ale powieść i tak niezła.
03. "Jutro 6. Cienie" John Marsden- tom całkowicie nie w stylu poprzedniczek, co nie zmienia faktu, że miło się czytało.
04. "Rozdarta" Amanda Hocking- jak już przeczytałam jedynkę, to dwójkę też przeczytam.
05. "Deklaracja" Gemma Malley- z promocji, teraz tylko muszę znaleźć "W sieci".
06. "Podwodny świat. Mroczny dar" Kat Falls- promocja w Matrasie. Kiedy ja to w końcu przeczytam?
07. "Więzień Nieba" Carlos Ruiz Zafón- czeka i czeka na półce. Wynik zakupów w Biedronce. Przynajmniej cena w miarę normalna.
08. "Skrzydła nad Delft" Aubrey Flegg- szukacie lekkiej, mądrej i ciekawej lektury? Jeśli tak, to przeczytajcie "Skrzydła...". [RECENZJA]
09. "Żelazny Cierń" Caitlin Kittredge- (według mnie) świetnie napisana antyutopia. Od Wydawnictwa Jaguar.  [RECENZJA]
10. "GONE: Zniknęli. Faza piąta:Ciemność" Michael Grant- ETAP powraca po roku! Za książkę dziękuję pani Joasi z Wyd. Jaguar. [RECENZJA]

Blogowa zabawa w pytania


Zasady zabawy:
1. Każda oznaczona osoba musi odpowiedzieć na 11 pytań przyznanych im przez ich “Tagger” i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Następnie wybiera 11 nowych osób do tagu i podaje je w swoim poście.
3. Utwórz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w tagu i napisz je w tagowym poście.
4. Wymień w swoim poście osoby, które otagowałaś.
5. Nie oznaczaj ponownie osób, które już są oznakowane.


Za zaproszenie do zabawy dziękuję Nevermore oraz Clarissie.

1. Kryminał czy romans? Kryminał, ale od czasu do czasu romans.
2. Śpiew czy malarstwo? Bez dwóch zdań- malarstwo.
4. Frugo czy Tymbark? Tymbark, ale wolę wodę mineralną.
5. Wampir czy wilkołak? (Człowiek!) Wampir czy wilkołak? To chyba zależy, o której książce mowa.
6. E-book czy audiobook? E-book, jeśli nie ma papierowej wersji, a audiobooków nienawidzę.
7. Humanista czy umysł ścisły? I to, i to.
8. Mięso czy warzywa? Warzywa
9. Słuchawki czy głośniki? Głośniki
10. Towarzystwo mężczyzn czy kobiet? Kobiet, bo mam świetne przyjaciółki.
11. Medytacja czy joga? Medytacja



1. Oglądacie Niekrytego Krytyka? Nie
2. Jaki rodzaj muzyki lubisz najbardziej?
Rock
3. Co robisz w wolnej chwili?
Piszę bloga i chodzę do kina.
4. Frugo czy Tymbark?
Tymbark x2
5. Jaką postacią fantastyczną chciałabyś być?
Elfem z Nigdynigdy :)
6. Kupujesz, dostajesz czy pożyczasz książki? Głównie kupuję, czasami w ramach współpracy otrzymam coś od wydawnictw, a nieczęsto  pożyczam od przyjaciółek.
7. Co wg Ciebie jest najważniejsze w życiu? Zdrowie
8. Na jaki kolor masz pomalowane paznokcie?
Granatowy
9. Jaki kolor jest twoim ulubionym?
Niebieski
10. Masz swoją ulubioną płytę?
Nie, mam kilka, ale zbyt wiele by wymieniać.
11. Podasz tytuł najgłupszego teledysku, jaki kiedykolwiek widziałaś? Ostatnio widziałam ze sto takich, więc nie ma o czym mówić.


Moje pytania:
01. Horror czy książki obyczajowe?                                                                                                                             
02. Powieść czy zbiór opowiadań?                                                                                                                                 
03. Laptop czy komputer stacjonarny?                                                                                   
04. Recenzja czy opinia?    
05. Forum czy portal?
06. Lubimy Czytać czy Na kanapie?
07. Twarda czy miękka okładka?
08. Książka krótka czy „cegła”? 
09. Film czy książka? 
1o. Teatr czy kino?    
11. Kuchnia włoska czy polska?


Do zabawy zapraszam:
Angie Wu

środa, 4 lipca 2012

"Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz"- Lisa See

Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz

Słuchaj, słuchaj, słuchaj, potem zaś czyń to, co chcesz." (str. 216)

Chiny, XIX wiek. Na początku Lilia i Kwiat Śniegu to dziewczęta żyjące marzeniami, ale z biegiem lat zmieniają się w kobiety, które wiedzą czego oczekuje od nich środowisko. Czy przyjaźń między dwoma kobietami znajdującymi się w całkowicie innych klasach społecznych jest możliwa? Lilia i Kwiat Śniegu od dziecka połączone są więzią zwaną laotong. Związek laotong łączy dwie dziewczyny z różnych wiosek i powinien trwać przez całe życie.

"Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" to książka tak dobra, że nawet nie wiem, co mam napisać, by wyrazić swój zachwyt nad tą opowieścią. Może zacznę od tego, że Lisa See posługuje się językiem lekkim w odbiorze i całą historię czytałam bardzo szybko. Najważniejsze jest jednak to, że nie mogłam oderwać się od tej powieści. Jeśli ktoś uważa, że książki obyczajowe są nudne, to od razu powinien sięgnąć po "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz". 

Pierwsze, co mnie najbardziej zainteresowało w twórczości Lisy See to miejsce i czas akcji. Autorka w realistyczny sposób przedstawia życie ludzi żyjących w Chinach przed dwoma wiekami. Między stronami poznajemy wiele określeń oraz ciekawostek. Najlepiej opisana jest jednak sytuacja ówczesnych kobiet, które zawsze musiały być posłuszne i robić to, co im nakazano. Smutek leczyły pieśni wykonywane razem z zaprzysiężonymi siostrami, a nieliczne z kobiet mogły dzielić swoje sekrety wraz z laotong... Wątek główny to przyjaźń między Lilią a Kwiatem Śniegu. Piękna więź, która pozwoliła im znieść wszystkie nieszczęścia oraz przeciwności losu.

Lilię poznajemy podczas Spokojnego Siedzenia. To ta, co jeszcze nie umarła, jako osiemdziesięcioletnia staruszka zaczyna wspominać i rozpoczyna opowieść o laotong, nu shu i Kwiecie Śniegu oraz o sekretnym wachlarzu. Narracja jest świetnie poprowadzona i nie miałam problemu z wyobrażeniem sobie miejsc, osób i sytuacji. Podczas czytania miałam wrażenie, że książka jest wręcz do bólu prawdziwa.

Jednego fragmentu na pewno nigdy nie zapomnę, ponieważ był zbyt wyraźny. Fragmentem tym było krępowanie stóp- straszna scena, ale co straszniejsze odbywała się przez wieki w chińskich domach. Sześcioletnim dziewczynkom zniekształcano stopy, by miały kształt idealnych "złocistych lilii". Więcej nie będę pisać, gdyż Lisa See ze szczegółami przedstawiła etapy tego zabiegu, ale żeby nie było przygnębiająco- poza smutnymi rzeczami w powieści jest miejsce na tajemnicze pismo kobiet- nu shu. Chinki posługiwały się nim, aby wyrazić własne emocje oraz by przekazywać wiadomości. Szczerze mówiąc, nigdy nie słyszałam alfabecie znanym tylko kobietom, więc powieść traktuję jako istną kopalnie wiedzy, m. in. na temat życia i postępowania ludzi.

Jestem pewna, że jeszcze nieraz sięgnę po tę opowieść, bo zawiera ona wiele mądrych przemyśleń. "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" to książka wstrząsająca, wzruszająca i niezwykle wciągająca, to jedna z tych historii , które pozostają w pamięci na długie lata.

Moja ocena- 9/10.

wtorek, 3 lipca 2012

"Żelazny Cierń"- Caitlin Kittredge

 

"Księżyc jest ciemny,
a bogowie tańczą wśród nocy,
groza czai się w niebie,
nastąpiło bowiem zaćmienie księżyca,
o którym nie ma wzmianki w księgach ludzi."
-H. P. Lovecraft

Jeszcze trzy lata temu można było pomarzyć o antyutopiach, dystopiach i o powieściach, w których występuje steampunk. Aktualnie na sklepowych półkach można znaleźć wiele książek o tej tematyce, a "Żelazny Cierń" z pewnością może pochwalić się bajeczna okładką oraz intrygującym opisem.

Nekrowirus to tajemnicza choroba, która atakuje człowieka z dniem ukończenia jego szesnastych urodzin. Aoife wie, że niedługo, podobnie jak jej matkę i brata, ogarnie szaleństwo. Nikt nie ucieknie przed nekrowirusem, ale na razie dziewczyna uczy się na inżyniera w szanowanej Akademii Lovecraft. Jej spokojne życie przerywa list od zaginionego brata- Conrada. Aoife w towarzystwie swojego jedynego i najlepszego przyjaciela, Cala oraz przewodnika, Deana, wyrusza w niebezpieczną podróż do Gaystone- domu jej ojca. Okazuje się, że rodzina dziewczyny ukrywa pewien sekret, który może zmienić dosłownie wszystko.

Wydawnictwo Jaguar jesienią zeszłego roku wydało niesławne "Nevermore", które zdobyło wiele pozytywnych recenzji. Kelly Creagh do na pozór schematycznej fabuły wplotła trochę twórczości Poego. "Nevermore" od razu zdobyło moje serce i z niecierpliwością czekam na kolejną część. Ale nie odchodząc od tematu...

W "Żelaznym Cierniu" Kaitlin Kittredge zdecydowała się na podobny wątek, lecz obiektem jej fascynacji jest H. P. Lovecraft. Pisarka już w dedykacji chce pokazać, że kocha mitologię Cthulhu, a początek książki to próba popisania się oryginalnością. Widać, że autorka miała wiele pomysłów, lecz co za dużo, to niezdrowo. Wydaje mi się, że w niektórych momentach pani Kittredge zamierzała za bardzo się wyróżniać i popadała w lekką przesadę- czasami czułam, że jakaś sytuacja jest zbyt przerysowana. Skłamałabym jednak mówiąc, że książka nie przypadła mi do gustu.

Autorka bez dwóch zdań może się pochwalić swoim warsztatem. Nie wiem, co kto woli, ale ja wręcz kocham długie i bogate opisy miejsc, zatem "Żelazny Cierń" czytałam, ba!, pochłaniałam niezwykle szybko. Także akcja przedstawia się ciekawie, lecz podczas pobytu bohaterów w Garaystone wszystko jakby zwalnia. Nie znaczy to jednak, że jest nudno. Wręcz przeciwnie ma się czas na spokojne poznawanie wszystkich sekretów i można wczuć się w klimat świata pełnego maszyn parowych. Fabuła i styl pisania jest u mnie na plus, ale co z postaciami?

Na początku Aoife była wkurzająca i irytująca, ale potem nawet ją polubiłam. To samo tyczy się Cala, który w pierwszych rozdziałach przypominał histeryka. Żadnych zastrzeżeń nie mam do pozostałych bohaterów, bo szczerze mówiąc byli mi obojętni. Może w kolejnym tomie wykreowane przez autorkę charaktery zmienią się i wywołają więcej (pozytywnych) emocji? Pozostaje tylko czekać.

Myślę, że "Żelazny Cierń" to powieść, którą można od razu pokochać lub z miejsca znienawidzić. Ja należę do tej pierwszej grupy, ale widzę minusy książki. Mam nadzieję, że kontynuacja będzie pozbawiona wymienionych przeze mnie wad, a trylogia "Żelazny Kodeks" znajdzie się na półeczce obok moich ulubionych książek. Moja subiektywna ocena to 8/10. Uważam, że trzeba samodzielnie ocenić twórczość Caitlin Kittredge, ponieważ w "Żelaznym Cierniu" każdy odnajdzie coś innego, zatem zachęcam do zapoznania się z początkiem interesująco zapowiadającej się trylogii.


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję pani Joasi z Wydawnictwa Jaguar.